Telefon  +48 602 601 166

Email  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

mask

Uwaga !!!

Przed podjęciem decyzji o wyborze detektywa, jakiegokolwiek i gdziekolwiek, zalecana jest szczególna ostrożność i dyskrecja.

Błąd popełniony na tym etapie może przekreślić wszelkie starania o ustalenie dowodów winy.

Przy ostatecznym wyborze detektywa najlepiej byłoby uzyskać informację o jego efektywności przed Sądem a dopiero w drugiej kolejności brać pod uwagę cenę za usługę.

Decyzja

Decyzja o wizycie u detektywa jest życiową i trudną!

Zdradzani zazwyczaj nie dopuszczają do swojej świadomości faktu, że małżonek prowadzi obok nich drugie życie intymne. Odrzucają od siebie myśl o tym najgorszym. Nie podejmują więc w odpowiednim czasie decyzji, pozwalając sprawom toczyć się swoim życiem.

Z tego powodu niekiedy przychodzą zdecydowanie za późno po pomoc do detektywa. Niekiedy nawet już po wniesieniu przez małżonka pozwu do Sądu.
Najczęściej inspirowanego przez kochankę lub kochanka.

Taka spóźniona decyzja bardzo utrudnia wykonanie czynności a czasami wręcz uniemożliwia ich wykonanie.

Dlaczego detektyw?

Dlaczego uzyskanie przez detektywa dowodów zdrady małżonka albo ustalenie innych równie skutecznych okoliczności uznanych przez Sąd za wyłączną przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego jest takie ważne?

Dowody uzyskane przez detektywa są dowodami legalnymi uznawanymi przez każdy Sąd!
Służą głównie udowodnieniu przed Sądem przez stronę pokrzywdzoną, że wyłączną winę za rozkład pożycia małżeńskiego ponosi strona zdradzająca.

Nie ma w Sądzie skuteczniejszego dowodu potwierdzającego wyłączną winę zdradzającego lub zdradzającej niż profesjonalna dokumentacja faktu tej zdrady sporządzona przez detektywa niezwiązanego więzami rodzinnymi i emocjonalnymi ze stronami konfliktu. Zawsze poparta jego zeznaniami jako świadka. 

Z uznaniem wyłącznej winy tej drugiej strony wiążą się dla pokrzywdzonego zdradą małżonka określone w ustawie korzyści po rozwodzie.

Wyrok taki wyłącza też niektóre przykre i kosztowne obowiązki.

Najczęściej dożywotnie!

Należy przy tym brać pod uwagę fakt, że artykuł 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że po rozwiązaniu małżeństwa przez rozwód, w niektórych przypadkach nadal istnieje obowiązek alimentacyjny wobec byłego małżonka.

Może się on ciągnąć latami. Też dożywotnio.

Im dalej od daty rozwodu, tym bardziej wydaje się on dokuczliwy, uciążliwy i niesprawiedliwy.

Obowiązek taki wygasa z chwilą śmierci zobowiązanego albo w razie zawarcia nowego związku małżeńskiego przez uprawnionego do otrzymywania alimentów lub innych korzyści dla byłego małżonka.

Trudno jednak liczyć tylko na te zdarzenia. Mogą one oddalić się w nieskończoność.

Małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia małżeńskiego nie może żądać takich alimentów ani innego wsparcia od strony uznanej za niewinną!
Nawet jeżeli popadł w niedostatek lub niedołęstwo!

Natomiast od małżonka wyłącznie winnego możemy domagać się alimentów również wówczas, gdy niewinny nie tylko znajduje się w niedostatku, ale nawet wtedy, gdy ma on tylko potrzebę zaspokojenia innych usprawiedliwionych potrzeb życiowych.

Porad co do konieczności uzyskania dowodów winy za rozkład pożycia małżeńskiego, co do zachowania się w trakcie obserwacji oraz co do wykorzystania wyników obserwacji a nawet co do zachowania się zestresowanej strony przed Sądem, udzielamy pokrzywdzonym małżonkom jeszcze przed wizytą u adwokata, jeszcze przed złożeniem pozwu. Najlepiej po pierwszych oznakach rzeczywistego kryzysu współżycia małżeńskiego.

Każde nieetyczne postępowanie jednego małżonka zawsze jest uwarunkowane przyzwoleniem albo milczącą zgodą drugiej strony.

Strona pokrzywdzona powinna być świadoma, że przysługują jej takie same prawa, jak stronie zdradzającej.

Nie należy więc odkładać w nieskończoność wizyty u detektywa. Im prędzej się ją podejmie, tym szybciej i skuteczniej można uzyskać dowody zdrady małżonka.

Detektyw na życzenie Zlecającego podejmuje się jednak nawet najtrudniejszych czynności detektywistycznych.

Nie zawsze też optuje za rozwodem, w szczególności jeżeli całość ustaleń wskazuje na możliwość utrzymania i odnowienia związków uczuciowych i utrzymania małżeństwa.

Przykłady spraw zaniedbanych

przez męża…

Niedoszły klient, bardzo bliski przyjaciel detektywa, miał poważne kłopoty ze zdradzającą go żoną. Alkoholiczką. W czasie domowych odwiedzin oboje: detektyw i jego przyjaciel zastali ją w łóżku z kolejnym żołnierzem. Pomimo tego oczywistego faktu mąż nie widział potrzeby dowodzenia przed Sądem jej winy.

Zastanawiał się co powiedzą w pracy? Obawiał się, że straci poważanie, że stanie się pośmiewiskiem i tematem dowcipów.

Po szybkim rozwodzie bez orzekania o winie była już żona, za poradą „uczciwego” adwokata, „wynalazła” u siebie chorobę, zwolniła się z pracy, zatrudniła „na czarno” i poznała innego partnera.

Wystąpiła o alimenty od byłego już męża, które Sąd jej przyznał.

Tymczasem były mąż, dotychczas dobrze sytuowany, popadł w tarapaty zdrowotne. Kłopoty onkologiczne spowodowały, że odszedł na rentę i pogorszyła się jego sytuacja ekonomiczna do tego stopnia, że nie mógł podjąć skutecznego leczenia.

Nie miał pieniędzy na leki i umierał.

Była zaś żona co 6 miesięcy składała do Sądu wnioski o podwyższenie alimentów, zapłatę za remont samochodu, za kupno nowego telewizora itd., a Sąd jej żądania uwzględniał. Do jego końca.

 

przez żonę…

Mąż alkoholik i tyran domowy bez słowa odszedł od żony. Wsiadł do pociągu i wysiadł w najbliższym mieście z przygodną pasażerką. Nie było go w domu przez kolejne 6 lat.

Jego romans i miejsce zamieszkania były ogólnie znane. Z nową partnerką afiszował się wszem i wobec.

Żona podjęła decyzją o rozwodzie. Znajomy detektyw, przyjaciel jej brata, zaproponował jej usługę detektywistyczną. Za darmo. Prosta i szybka sprawa.

Ona nie godziła się na rozprawę z dowodzeniem o wyłącznej winie męża – „Nie będę prała domowych brudów w Sądzie!”.

Mąż nie odpowiadał na wezwania sądowe, rozwód był szybki. Bez orzekania o winie. Wymeldowała byłego męża z mieszkania. Powoli zapominała o ciężkim życiu z tyranem.

Ale po jednej z libacji u młodej partnerki jej były mąż wypadł przez okno i złamał kręgosłup.

Po wyjściu ze szpitala kochanka wsadziła go na wózek inwalidzki i zawiozła pod adres byłej żony.  Z taksówkarzem wniosła na III piętro sparaliżowanego kochanka i uciekła.

Najpierw cicho, a potem coraz głośniej wrzeszczał i domagał się, by była żona wpuściła go do mieszkania. Po interwencji sąsiadów do środka wprowadziła go policja.

Od kilku lat, kiedyś krzywdzona przez domowego tyrana, ale zbyt dumna na etapie rozwodu kobieta, egzystuje ze znienawidzonym człowiekiem. Z obowiązku sądowego jest zmuszona opiekować się byłym mężem, karmić go, przewijać i znosić po schodach na spacery, itd.

A co kilka dni do jej domu przychodzi miejscowy kurator sądowy i wysłuchuje oraz dokumentuje urojone skargi byłego męża na brak należytej opieki.

Nasze czynności

Skutecznie kontrolujemy pobyty niewiernych małżonków wyjeżdżających „samotnie” na wczasy i do sanatoriów.

Zasięgiem „kontroli” obejmujemy całe Wybrzeże od Świnoujścia do Sopotu.

Dokumentujemy fakty zarówno poza obiektami jak i w obiektach wczasowych oraz sanatoryjnych.

Ustalenia nasze były skutecznie wykorzystywane w wielu procesach rozwodowych, głównie w Warszawie i w innych miastach Polski.

Wyjazd do sanatorium nad morze nie zawsze ma taki cel, w jaki ufnie wierzy pozostający w domu małżonek. Przelotne znajomości z sanatorium coraz częściej kończą się długotrwałymi związkami z tą trzecią osobą.

Podejrzenia i przypuszczenia co do niewierności na wczasach czy też w czasie pobytu w sanatorium, a po sezonie wczasowym na „konferencjach”, wyjazdach integracyjnych” i „szkoleniach”, najczęściej nasuwają się już w toku przygotowań do wyjazdu.

Coraz częściej przyszłe intymne spotkania uzgadniane są wcześniej, w tajemnicy przed drugą stroną, z wykorzystaniem najnowszych środków komunikacji.

Nasze sprawy

Konferencja chirurgów. Dystyngowani, poważni, ale tylko do końca zajęć.

Po zajęciach i obiedzie bywa różnie. W restauracji z obowiązkową dyskoteką codziennie roi się od poważnych dyskutantów. Mieli z kim rozmawiać, bowiem równolegle odbywała się konferencja okulistów. W zasadzie okulistek. Specjalizacja mocno sfeminizowana.

Obie grupy medyczne bardzo szybko doszły do porozumienia.

Tyle, że jedna z żon chirurga kontrolowała jego SMS-y. Nad ranem przeczytała SMS do jej męża: „Jestem pod 705. Czekam!” Na telefoniczne pytanie, czy w hotelu są kobiety odpowiedział, że faktycznie jest konferencja okulistów. Mogą być wśród nich kobiety.

Na „robotę” pojechały tylko panie detektyw, w tym prawdziwa okulistka. Do towarzystwa. Przez kilka dni wczesnym rankiem spod „705” wychodził od „okulistki” obserwowany chirurg i szedł schodami z 7 na 5 piętro, gdzie miał pokój. Podobnie było z kilkoma innymi chirurgami.

Wieczorami „okulistki” były zabawiane przez panów chirurgów! Materiału dość.

Po dwóch tygodniach realizowano w tym samym obiekcie zupełnie inną sprawę. Odbywało się w nim szkolenie onkologów. Poważni panowie, poważna specjalizacja. Europejski szyk.

Równolegle, jak wskazywał plakat informacyjny w recepcji z godzinami zajęć, odbywało się szkolenie pediatrów. Też wybitnie sfeminizowana specjalizacja.

Z tytułu obserwacji w tej zupełnie innej sprawie, panie detektyw musiały uczestniczyć w wieczornych tańcach, a później wałęsać się po korytarzach pawilonów, połączonych oszklonymi łącznikami.

Już po pierwszym wejściu na dyskotekę zauważyły, że tańczące tam specjalistki od "pediatrii", są tożsame z „okulistkami” z poprzedniej konferencji.

A pani "okulistka", która poprzednio zabawiała chirurga, zajmowała ten sam pokój „705”.

Tym razem znajdowała ona wiele wspólnych nocnych tematów z onkologiem.

Wszczęcie sprawy i jej finał

Usługi detektywistyczne wykonujemy kompleksowo.

Zlecenia, wyłącznie w formie pisemnej, przyjmujemy tylko od osób mających do tego tytuł prawny i dysponującymi dowodem osobistym lub paszportem.

Od osób zagranicznych, które nie są w stanie przybyć osobiście do detektywa, wymagamy pełnomocnictwa lub pośrednictwa osoby krajowej.

Wpłata na rachunek przedsiębiorstwa DETEKTYWI umówionej kwoty od osoby, w tym zagranicznej, jest równoznaczne z podpisaniem z jej strony umowy i jest faktyczną podstawą do podjęcia czynności detektywistycznych.

Przed podjęciem się tych czynności oczekujemy na dostarczenie zdjęcia osoby, w tym w pozycji stojącej oraz informacji o jej wyglądzie (wzrost, waga, wiek, kolor włosów, znaki szczególne), a także na opis pojazdu, z którego ta osoba korzysta na co dzień.

Doradzamy, jak pokonać stres związany z szokiem po zdradzie, jak zachować się, by partner nie zauważył zmian związanych z wizytą u detektywa.

Ustalamy zasady kontaktowania się i współpracy.

Doradzamy w wyborze pełnomocnika procesowego.

W toku czynności wykorzystujemy najnowszy sprzęt i urządzenia, pozwalający udokumentować fakty zdrady w każdych warunkach dnia i roku.

Z czynności sporządzamy sprawozdanie. Zawsze w trzech egzemplarzach.

Jeden z nich pozostanie w dyspozycji pełnomocnika procesowego (adwokata, radcy prawnego) lub zlecającego.

Dwa egzemplarze, w terminie przyjętym przez pełnomocnika, trafią do wydziału cywilnego Sądu Okręgowego.

Z tych dwóch egzemplarzy jeden Sąd prześle pozwanemu (obserwowanemu) do zapoznania i ustosunkowania się.

Dodatkowo na płytkach CD załączamy zdjęcia a na płytkach DVD film lub pliki video.

W toku czynności wykonujemy nawet setki godzin klipów filmowych wideo.

Na płytkę, dla potrzeb Sądu, nagrywamy od 5 do 20 minut filmu z najistotniejszymi momentami (najczęściej intymnymi) z obserwacji.

Chętnie i bez jakichkolwiek zastrzeżeń, na życzenie zlecającego lub Sądu, występujemy w procesie w charakterze świadków.

To nasza najskuteczniejsza autopromocja...

W naszym Serwisie używamy plików cookies. Korzystając dalej z Serwisu, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, w każdej chwili można ją cofnąć poprzez zmianę ustawień dotyczących plików „cookies” w używanej przeglądarce internetowej. Kliknij „Akceptuję”, aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.