Telefon  +48 602 601 166

Email  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

mask

Ujawnianie i dokumentowanie materiałów do wszczęcia postępowania administracyjnego

Wykonujemy długotrwałe i skomplikowane czynności detektywistyczne prowadzące do ujawnienia nielegalnego i niezgodnego z prawem naruszenia procedur postępowania administracyjnego, w szczególności w zakresie powstawania wielkich i bardzo wielkich inwestycji.

Niekiedy nielegalne naruszenie procedur inwestycji może wynikać z czynności naruszający prawo.

Może to skutkować poważnymi stratami legalnie i praworządnie działającej konkurencji.

Może także powodować poważne straty legalnie działających wykonawców lub podwykonawców.

Ustalanie stanu majątkowego

Oferujemy ustalanie stanu majątkowego dłużników dla potrzeb procesowych (zabezpieczenie roszczeń) i komorniczych (wskazanie majątku do egzekucji).

Z przeprowadzonych badań sporządzamy sprawozdanie o stanie majątkowym zobowiązanego, uwzględniające dane o majątku nieruchomym, ruchomym, a niekiedy należnościach przysługujących podmiotowi badanemu, o jego udziale w spółkach prawa handlowego, a także o innych legalnych źródłach dochodu.

Ujawnianie naruszenia tajemnicy

Prowadzimy czynności ujawniające fakty naruszenia tajemnicy handlowej i zawodowej, naruszenia przepisów ustawy o znakach towarowych oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. 

Czynności te prowadzimy zazwyczaj wobec nieuczciwych pracowników, którzy wykorzystują wiedzę i technologię zakładową dla celów prywatnych, ze szkodą dla prowadzonej działalności gospodarczej.

Nasze sprawy

1. OCHRONA PRZED SKUTKAMI KRADZIEŻY

Jedna z większych sieci handlowych, sprzedająca nie tylko towary spożywcze, borykała się z rosnącymi niedoborami. Nie pomagały kontrole wewnętrzne, nieskuteczna okazała się ochrona fizyczna.

Zlecono rozwiązanie problemu detektywowi.

Detektywi na wstępie przeprowadzili analizę przepływu towarów i pieniędzy w przedsiębiorstwie.
Okazało się, że prawdopodobnie największe problemy mogą tworzyć się nie z winy nieuczciwych klientów, czy ekspedientek, ale jeszcze przed odbiorem towaru. Ale nawet tutaj, całą winą nie można było obciążyć magazyniera, który tylko niekiedy dał się zwieść nieuczciwym dostawcom.


W toku naszych czynności stwierdzono, że główna przyczyna niedoborów kryła się w traktowaniu i rozliczaniu niektórych opakowań i osłon towarowych, jako towaru, które faktycznie wyrzucane były na śmietnik. Sumując wszystkie dni roku i wszystkie placówki, było tego bardzo dużo.

Podobnie było ze schładzanym mięsem, a szczególnie z kurczakami, gdzie niekiedy lodu było znacznie więcej niż przewidywały wcześniejsze ustalenia i normy. Płacono za mięso i lód. Sprzedawano tylko mięso, a lód znikał.

Po zlikwidowaniu tych nieprawidłowości, nawet drobne kradzieże pracownicze i straty wynikające z zepsucia i uszkodzeń, niewiele wpłynęły na dużo mniejszą odtąd kwotę niedoborów.
Przy okazji przyjrzano się uczciwości poszczególnych pracowników, jeszcze na terenie należącym do przedsiębiorstwa. Tutaj też system był dziurawy. Okazało się, że w jednostkach terenowych, im wyższe stanowisko kierownicze zajmowały niektóre nieuczciwe osoby, tym więcej zagarniały towaru tak, jakby był on ich własnością.

2. OCHRONA PRZED SKUTKAMI OSZUSTW

Duża firma kosmetyczna zatrudniła fryzjerkę. Po kilku tygodniach jej pracy jeden z głównych dostawców rozpoznał w niej nieuczciwą klientkę.
Fryzjerka zorientowała się, że została rozpoznana, więc postanowiła odejść jak najprędzej i jak najkorzystniej z nowej firmy.
Zaraz po wyjeździe dostawy, z miejsca przez nikogo nie obserwowanego, rozległ się przeraźliwy krzyk.
Przybiegli pracownicy zobaczyli nową koleżankę, jak skręcała się z bólu, mówiąc coś o złamaniu kolana. Prosiła o niewzywanie karetki, lecz powiadomienie jej męża, który niezwłocznie przyjechał do firmy kosmetycznej i zabrał poszkodowaną do lekarza.
Gdy przyjechał szef firmy, było już po wszystkim. Mimo wezwań, w ciągu kolejnych dni nie stawiała się do podpisania protokołu powypadkowego.
Telefonicznie powiadomiła szefa, że ma złamane kolano, a leczenie będzie trwało bardzo długo i będzie kosztowne. Do firmy dotarło zwolnienie, wydane przez pediatrę, potem następne, przez ginekologa, a potem przez następnego specjalistę, lecz nie ortopedę. Rozpoczęła się mozolna ,,rehabilitacja” kolana.
Detektywi podjęli obserwację poszkodowanej.
O dziwo, o ile na rehabilitację szła ona o kulach, to do sklepu z odzieżą przeskakiwała zwały śniegu. W swoim domu wykonywała usługi fryzjerskie.
Po udokumentowaniu tych faktów, dostała wezwanie do ZUS.
Na komisję przyszła z nogą w gipsie, prawie "pod szyję". Lekarz, znający wyniki obserwacji, KTóRE DOSTARCZYŁ MU PRZEDSIĘBIORCA, pytał:
„Co się Pani stało?”.
„Chyba złamałam sobie kolano”.

„Kiedy i gdzie?”
„Miesiąc temu, w miejscu pracy”.

„A ja uważam, że to chyba wczoraj, we własnym mieszkaniu, przy strzyżeniu klientki. Bo tu na filmie, jeszcze przedwczoraj fruwała Pani jak sarna nad zaspami”.

W naszym Serwisie używamy plików cookies. Korzystając dalej z Serwisu, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, w każdej chwili można ją cofnąć poprzez zmianę ustawień dotyczących plików „cookies” w używanej przeglądarce internetowej. Kliknij „Akceptuję”, aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.